Komfort to coś więcej niż doznania zmysłowe. To także nasz subiektywny odbiór przestrzeni w kontekście tego, kim jesteśmy i czego potrzebujemy. W tej części przyjrzymy się psychologicznym wymiarom komfortu. Pokażę Ci, jak przestrzeń może stać się cichym sprzymierzeńcem: wspierać Twoją tożsamość, dawać poczucie sprawczości i pomagać budować codzienność w zgodzie ze sobą.
Każde wnętrze odbieramy całościowo, nawet jeśli wydaje nam się, że „po prostu je widzimy”. W rzeczywistości nasz mózg rejestruje równocześnie sygnały z wielu zmysłów i składa je w jedno wrażenie. To jak orkiestra - każdy instrument (czyli zmysł) wnosi swój ton. Kiedy wszystkie brzmią harmonijnie, czujemy spokój i przyjemność. Kiedy choć jeden fałszuje, odczuwamy dyskomfort, choć często nie potrafimy go nazwać.